Forma na lato

Hej! Jakiś czas mnie nie było, ale wracam z podwójną energią, na blogu trochę zmian, tak jak i u mnie. W piątek obroniłam moją pracę licencjacką, także z czystym sercem mogę powiedzieć, że oficjalnie rozpoczynam wakacje 😀 Treningi na siłowni nieprzerwanie 3 razy w tygodniu wraz z trenerką personalną, także nie ma zmiłuj. Moja sylwetka przeszła małą transformację, którą możecie sobie obejrzeć poniżej. Odkąd rozpoczęłam swoją przygodę z siłownią w październiku tamtego roku schudłam ok. 12 kg i wreszcie dobrze się czuję w swojej skórze. Mam zamiar nadal pracować nad swoją sylwetką. Dalsze nowości –> w sierpniu rozpoczynam 3 tygodniowe szkolenie na instruktora siłowni oraz trenera personalnego. Nie mogę się doczekać!

 

image (2)
Od dolnego rzędu: rok 2015, 2016 a na samej górze obecnie

 

Przejdźmy do tematu dzisiejszego wpisu, lato się zaczęło, słonko grzeje a Ty nadal nie widzisz kaloryfera na swoim brzuchu? Liczysz na magiczną dietę cud albo coś w stylu ,,schudnij 10kg w 2 tygodnie”? Niestety u mnie tego nie przeczytasz, bo nie wierzę w diety ani w ekspresowe chudnięcie, a jedynie powolne zmiany w życiu, przede wszystkim w naszych głowach, czego bonusem jest nowa, piękna sylwetka. A więc jeśli Twój wygląd pozostawia wiele do życzenia to raczej nie uda Ci się uzyskać perfekcyjnego ciała na swój wakacyjny wyjazd. Natomiast powiem tyle – każdy moment jest dobry by zacząć zmiany w swoim życiu, początek wakacji również.

Jeśli jesteście ze mną od powstania bloga to dobrze znacie moje początki. Dokładnie rok temu, w wakacje postanowiłam zacząć ćwiczyć i zdrowo się odżywiać, aby wreszcie dobrze się poczuć sama ze sobą. Sylwetka delikatnie zaczęła się zmieniać, na wakacjach czułam się lepiej, gdy musiałam odsłonić trochę więcej ciała. Potem trafiłam na siłownię, zobaczyłam jak pięknie kształtuje się moja figura i tam już zostałam 🙂 Podrzucam link do pierwszego wpisu na blogu, jeśli jesteście ciekawi mojej historii klik.

Siedziałam dziś z moim chłopakiem i nagle ni stąd ni zowąd usłyszałam pytanie:

  • Słuchaj, używasz tej odżywki białkowej, co leży na szafce?

  • Raczej rzadko, a czemu pytasz? – odpowiedziałam zdziwiona.

  • No bo jak nie używasz to po co ma się marnować, wezmę ją ze sobą.

  • A po co ci? – spytałam zdziwiona jeszcze bardziej.

  • Może bym coś przypakował – uśmiechnął się nonszalancko.

Nie dałam po sobie tego poznać, ale w głębi ducha bardzo mnie to ucieszyło, bo miał dłuższą przerwę od ćwiczeń z powodów zdrowotnych, a teraz widocznie na nowo odnalazł motywację, by coś w swoim życiu zmienić. Ty też musisz odnaleźć swoją motywację. Wpis gdzie jej szukać możesz przeczytać tutaj.

Tak jak ustaliliśmy perfekcyjnej formy już nie zrobisz, ale pewne drobne zmiany w swojej sylwetce możesz zapoczątkować już teraz! Zamiast wieczoru przed telewizorem lub tłustego żarcia na grillu wybierz spacer. Usiądź i zaplanuj zdrowy jadłospis na cały tydzień. Pomyśl nad tym co chcesz osiągnąć i co musisz zrobić, żeby tam dotrzeć. 

Jutro Twój ulubiony dzień tygodnia na zmiany – poniedziałek. Mam nadzieję, że dobrze to wykorzystasz. Odsyłam Cię do moich starszych wpisów, z których dowiesz się jak się zdrowo odżywiać i jak schudnąć. Zapraszam Cię również do polubienia mojego fanpage’a i zaobserwowania na instagramie po codzienną motywację!

Kiedyś prowadziłam cykliczne wpisy z serii ,,Przegląd formy”, jeśli chcesz bym nadal je publikowała daj mi znać w komentarzu 🙂

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s